niedziela, 27 grudnia 2015

Ozdoby świąteczne z suszonych owoców ...

Witajcie Kochani !!
Co prawda już po świętach ale ponieważ wcześniej nie zdążyłam przygotować tego posta robię to teraz.
Zaczynając od początku ...
Moja mama latem przygarnęła pod nasz dach mega wielki kwiat ... długo głowiłyśmy się gdzie możemy go ulokować i jak to zrobić.
Ostatecznie decyzja padła na salon bo tylko tam miałby jakiekolwiek szanse na przetrwanie.
Po jakimś czasie zorientowałyśmy się, że nie będziemy gdzie miały postawić choinki ponieważ kwiat zajął całą przeznaczoną dla niej przestrzeń.
W ostatni weekend przedświąteczny pomyślałam, że skoro nie będzie choinki to może chociaż spróbuję z Lilą zrobić kilka ozdób świątecznych z suszonych owoców.
Pokroiłyśmy pomarańcze, mandarynki, limonki, cytryny i jabłka w cienkie plasterki i wrzuciłyśmy to do suszarki na owoce.
W całym domy pachniało cytrusami.
Kupiłam również kilka opakowań lasek cynamonu i anyżu.
Obłędne połączenie.
I tak się wszystko suszyło do środy ...
22 grudnia stwierdziłyśmy z mamą, że jednak święta bez choinki to nie święta i kupiłyśmy taką małą nowoczesną choinkę, która stanęła na ostatnim wolnym (bezpiecznym i dla niej i dla nas) kawałku podłogi w salonie.
I tak w przeddzień Wigilii powstały moje pierwsze ozdoby z suszonych owoców.
Jestem zachwycona i wciąż zastanawiam się, dlaczego tak późno wpadłam na pomysł ich przygotowania.
To nic ... najważniejsze, że są.
Oto kilka z nich ...




 
 
   
 





1 komentarz:

  1. Piękne ozdoby Ci wyszły i choinka przepięknie się prezentuje :)
    Pozdrawiam ciepło!

    OdpowiedzUsuń